Co tam masz?

dnia

W nawiązaniu do poprzedniego posta, w którym troszkę opowiadałem o tym jak zmieniał się mój sprzęt i jak zmieniałem się ja, gdy przechodziłem z jednego obiektywu na drugi, czy z puszki jednej na drugą. Miałem poruszyć inne kwestie z tą tematyką związane, ale poruszę to przy kolejnej okazji, o wszystkim jednak pamiętam!

W tym poście chcę opowiedzieć o obecnie posiadanym przeze mnie sprzęcie, nie będę się skupiał na specyfikacjach, wszystkie są dostępne na stronach producentów i nie tylko. Ja raczej opowiem o odczuciach i możliwościach jakie oferuje mój sprzęt. Chciałbym tym postem podpowiedzieć Wam na co zwrócić uwagę przy wyborze aparatu i wskazać na rzeczy, które mogą być istotne przy codziennym używaniu.

Zacznę od korpusu, w końcu to podstawa. U mnie (jak już powtarzałem milion razy) jest to Nikon D7100. Cenię ten aparat za wiele rzeczy, przede wszystkim za jakość obrazu w stosunku do wysokiego poziomu ISO. Z racji preferowanej przeze mnie fotografii ulicznej, jest to dla mnie bardzo ważne, zwłaszcza gdy fotografuję wieczorem. Błyskanie nie zawsze jest pożądane, choć często znakomite rezultaty, to korzystanie z niej wymaga dużo odwagi, za takie błyskanie po oczach z zaskoczenia można dostać w łeb. Mnie się to nie zdarzyło, ale podejrzewam że to tylko przez farta 😂. Dodatkowo w tym BODY mogę ustawić tryb cichego wyzwalania migawki, co sprawdza się nie tylko na ulicy, ale też w kościołach, co mniej rozprasza ludzi w otoczeniu. Możliwość fotografowania z wysokim ISO w kościele też jest fajne! Lubię jak ten aparat leży w dłoni, jak się do niej klei. Ja mam dość długie dłonie, więc niewielkie aparaty nie leżą mi wygodnie. Nikona trzyma mi się idealnie, choć czasem bywa za ciężki. Bardzo podoba mi się możliwość ustawiania Front Focus/ Back Focus, świetna sprawa bowiem zawsze pozwala to choć w minimalny sposób polepszyć jakość zdjęć. Aparat się dość łatwo obsługuje, jest raczej intuicyjny. Jedną z moich ulubionych cech tego aparatu jest możliwość wpięcia dwóch kart pamięci. Przydatna funkcjonalność, która w najnowszych aparatach jest powoli wycofywana. Irytuje mnie jednak brak odchylanego ekranu. Nie filmuję się jakoś często, niemniej chciałbym od czasu do czasu to zrobić, tym aparatem niestety się nie da. No chyba że na czuja, ale wiadomo jak to zwykle wychodzi. Mimo to jest jeszcze jeden, znacznie ważniejszy aspekt, w którym odchylany ekran był niezastąpiony, mianowicie możliwość fotografowania z różnej perspektywy. Zarówno z poziomu gruntu, jak i maksymalnie wyciągniętych do góry rąk bez problemu można zrobić zdjęcie i wygodnie je skomponować. Fotografując bez odchylanego ekranu muszę się wytarzać na ziemi, żeby cokolwiek sensownie skomponować, albo mierzyć totalnie na oślep co w moim wypadku się nie sprawdza, bo rzadko kiedy od razu wychodzi, a wtedy tracę cierpliwość i mi się odechciewa. galeria (114 of 136)

O obiektywach pisałem już z grubsza, tutaj jednak skupię się na Sigmie 17-50 2.8, którą gości w mojej torbie chyba od sierpnie 2018. Uniwersalny obiektyw o dużych możliwościach. Sprawdza się we wszystkim co robię, jest bardzo uniwersalna. Przede wszystkim ostrość, która zachwyca. Obiektyw ostrzy szybko, dokładnie, a obrazy nie mają żadnego „mydła”, jest ostre co ma być i to najważniejsze. Maksymalna przysłona 2.8 sprawdza się świetnie przy fotografii portretowej, według mnie jest to bezpieczny rozmiar przysłony, bo gwarantuje na tyle dużą głębię ostrości, która pozwala by fotografowana postać była w całości ostra, jednocześnie nadal ładnie rozmywając tło. W kiepskich warunkach oświetleniowych radzi sobie świetnie, więc na ulicę jak znalazł. Do krajobrazu elegancko, ogniskowa 17 mm sprawdza się nieźle. Prawdę mówiąc, gdybym zaczynał fotografować, to chciałbym od razu mieć ten obiektyw do dyspozycji. Korzystanie z niego to czysta frajda.

wrostreet-7

Słowo o gadżetach

Jestem gadżeciarzem i wiedzą to wszyscy moi bliscy. Zbieram wszystko, bo lubię, bo może mi się przyda. Ponoć tendencję tą mam od babci i dziadka, którzy też gromadzili mnóstwo szmelcu. Ja po prostu lubię wszelkie bajery, a skoro ktoś je robił, a mogą mi się przydać, to chętnie sprawdzę do czego mi się mogą przydać. Myślę, że podstawowym gadżetem, akcesorium które powinien posiadać każdy fotograf to statyw. Ja korzystam z solidnego i posiadającego wiele funkcji Rollei C40i. Posiada wiele poziomów regulacji, możliwość dociążenia, wygodną torbę nań, naprawdę spoko rzecz i nie taki drogi. Obok tego statywu posiadam także statyw z elastycznymi ramionami, który sprawdza się przy długich wyjściach (np. w góry), gdy dźwiganie ciężkiego statywu może się okazać złym pomysłem. Statyw „elastyczny” jest lekki, można go przymocować do nietypowych miejsc, co otwiera drogę do uchwycenia ciekawszych kadrów.

galeria (47 of 136)

Drugim akcesorium, które z pewnością warto posiadać jest lampa błyskowa. Można kupić nową lampę za grosze na AliExpress, tak jak uczyniłem to ja. Moja kosztowała 150 zł, ale błyska jak należy, daje mi dużo możliwości regulowania parametrami błysku, wszystko co potrzeba, mowa o Triopo Speedlight TR-586EX. Zamierzam dokupić zdalny wyzwalacz lampy, bo odczuwam ogromną potrzebę posiadania i tego akcesorium u siebie. W swojej fotografii wykorzystuję także blendę, która w przypadku braku kasy np. na lampę jest niezastąpiona, jej używanie wymaga jednak pomocy, dlatego że fotografowanie i jednoczesne ustawianie blendy to nienajlepszy pomysł. Blenda daje świetne efekty, zwłaszcza fotografując pod słońce.

Trzecim, jak dla mnie niezbędnym elementem wyposażenia torby fotograficznej jest przyrząd zdalnego wyzwalania migawki. Tu są dwie drogi, albo wężyk spustowy, albo pilot. Ja posiadam pilot, jednak nie ma to wielkiej różnicy, dla mnie bynajmniej. Wężyk na pewno jest pewniejszy i korzystając z niego nie musimy się martwić, że nie zadziała. W pilocie może się rozładować bateria, a zaplanowany przez nas kadr może iść psu w dupę, bo żeby go wykonać potrzebowaliśmy wyzwolić migawkę zdalnie. Urządzenia te głównie wykorzystuje się w fotografii o długim czasie ekspozycji, żeby nie dopuścić do drgania aparatu podczas odrywania palca od spustu migawki. Można to obejść ustawiając samowyzwalacz na kilka sekund, wtedy też aparat nie drgnie, jednak wyzwalanie zdalne jest po prostu wygodniejsze. Ja nie fotografuję często na długim czasie, częściej to chyba będą jakieś autoportrety, bądź portrety rodzinne, dlatego zdecydowałem się na pilot, jednak oba rozwiązania są dobre i na pewno warto posiadać owe akcesorium wśród sprzętu fotograficznego.

galeria (56 of 136)

Jest jeszcze kilka drobnych przedmiotów, które poleciłbym zakupić w pierwszej kolejności po zakupie aparatu. Przede wszystkim ściereczka, ale nie z mikrofibry! Nienawidzę ich, zawsze zostawiają smugi i nic nie zbierają. Polecam zwykłą, bawełnianą ściereczkę, najlepiej z jakiejś starej koszulki, czy koszuli flanelowej. Dodatkowo niezbędna będzie gruszka do czyszczenia optyki, ale przede wszystkim matrycy czy matówki. „Sprzątnięcie” gruszką matrycy pozwala uniknąć utraty kilku sekund na czyszczeniu każdego zabrudzenia na kolejnym zdjęciu z jakimś paproszkiem na materiale światłoczułym.

Całość mam w swojej dość nietypowej torbie fotograficznej. Nietypowej, bo nie jest ona taką torbą wiszącą. Posiada dwa paski, z których jeden przechodzi przez ramię, a drugi przez pas. Takie rozwiązanie dobrze sprawdza się w fotografii ulicznej, czy reportażowej. Torbę mogę trzymać na brzuchu lub na plecach. W trakcie robienia zdjęć trzymam ją na brzuchu, żeby mieć dostęp do obiektywów i akcesoriów, natomiast gdy akurat nie fotografuję, torba ląduje na plecach i wtedy nie krępuje mi ruchów. Niestety, gdy znajduje się na przodzie mojego ciała to uniemożliwia mi np. kucanie czy schylanie się, żeby zawiązać buta. Jest to ogromny problem – nie ukrywam – jednak cały czas pracuję nad usprawnieniem systemu. Innym minusem jest brak możliwości spakowania laptopa do takiej torby, jednak tablet można w niej schować. Nigdy jednak tablet nie był mi przydatny podczas jakiegokolwiek robienia zdjęć.

W swojej szafce ze sprzętem mam jeszcze mnóstwo innych gratów, jak np. karta do kalibracji obiektywów, pierścienie pośrednie, dodatkowe mniejsze torby, latarkę, jednak temu chyba nie ma sensu przykładać za wiele uwagi.

Tym razem znów bardziej tekstowo niż fotograficznie. Chciałem się jednak tym podzielić. Być może ktoś potrzebuje inspiracji do spakowania się na podróż z aparatem, ktoś może szuka informacji na temat tego co powinien mieć w torbie, a może ktoś będzie chciał poznać troszkę szczegółów dotyczących mojego sprzętu, bo właśnie robi zakupy.

Następnym razem będzie bardziej fotograficznie, tak mi się przynajmniej wydaje! 🙂

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s